Dziś są moje urodziny, 1991 – Mój pokój c.d.

Scena przed spektaklem fot. Bruno Wagner

Scena przed spektaklem fot. Bruno Wagner

Mój pokój c.d.

POKÓJ.
„Mój.
Własny.
Prywatny.
Jedyne miejsce
w tym świecie
rządzonym bezwzględnymi prawami
masowości,
powszechności,
społeczności.
Jedyne miejsce,
gdzie „zaszczute” społecznością
indywiduum ludzkie,
człowiek,
może się schronić  być panem u siebie. Miejsce BIEDNE,
bo zagrożone nieustannie
przez
„PUBLICZNE ORGANA”.
Więc dlaczego
to
„święte miejsce”,
to
„domowe ognisko”,
ten mój DOM
wystawiam na widok
publiczny – Na scenie.

To co powiem nie jest
frazeologią, ani metaforą.
Jest prawdą.
Moje życie, jego losy,
identyfikowały się z moim
dziełem. Dziełem sztuki.
Spełniały się w moim
dziele. Znajdowały w nim
swe rozwiązanie.
Moim DOMEM było i
jest moje Dzieło.
Obraz, spektakl, teatr, scena.
Moje „credo”:
Całkowitą prawdą 
w sztuce jest
jedynie przedstawianie swego
własnego życia,
odkrywanie go,
b e z  w s t y d u,
Odkrywanie
swego własnego  L O S U,
P R Z E Z N A C Z E N I A.
Tłumaczyłem wielokrotnie,
że powodem tego nie jest ani
ekshibicjonizm ani narcyzm –
ale chęć „wzmocnienia” pojęcia:
„życie indywidualne”,
aby ujść przed zagładą
ze strony
nieludzkiej, horrendalnej
„m a s ó w k i”.
Wzmocnienie pojęcia – życie
indywidualne – przez dodanie
tego słówka: m o j e!
Granica między sceną a widownią
jest linią zwycięstwa.
Nie do przekroczenia,
nie do zdobycia.
Ten świat masowego
i publicznego
życia zatrzymuje się na tej
linii Maginota.
Nieodwołalnie.”

(Tadeusz Kantor, rękopisy przechowywane w Archiwum Cricoteki, nr inw.: I/000142)