Gra z Kantorem – projekcje spektakli

Na chęć wejścia w dialog z dorobkiem Tadeusza Kantora powoływało się bardzo wielu wybitnych artystów, zarówno z obszaru sztuk wizualnych i filmu, jak tańca i, przede wszystkim, teatru. Zapraszamy na cykl spotkań „Gra z Kantorem” poświęcony prezentacji dorobku wybitnych zagranicznych reżyserów, którzy przyznają się do inspiracji krakowskim artystą.

Najbliższy pokaz: 24 września, godz. 18:30

Wstęp wolny

Historia powstania sygnowanego przez laboratorium perfomansu i sztuki Early Morning Opera spektaklu „TIMe (The Institute of Memory)” jest bardzo szczególna. Zajmujący się sztuką wideo i teatrem założyciel grupy, Lars Jan, w 2015 roku zaproszony został do Krakowa, by wraz z innymi amerykańskimi twórcami (między innymi Elizabeth LeCompte) podążać szlakiem Tadeusza Kantora i przygotować projekt inspirowany osobą i dziełem polskiego artysty. Odkrywanie rodzinnej historii Kantora (i ściśle związanej z nią historii Polski), eksplorowanie wykorzystywanych przez założyciela Cricot 2 mechanizmów funkcjonowania pamięci, zastanawianie się nad możliwościami aktorskiej prezentacji i reprezentacji doprowadziło amerykańskiego reżysera do konfrontacji z tragiczną historią własnej rodziny (przede wszystkim losami urodzonego w Polsce i dotkniętego głęboką traumą ocalałego z II wojny światowej i wplątanego w niejasne relacje ze Służbą Bezpieczeństwa ojca) i jego własną pamięcią oraz rewizji indywidualnego rozumienia pojęć takich, jak dom, rodzina, choroba, śmierć.

Spektakl „TIMe (The Institute of Memory)” to próba znalezienia scenicznego kształtu dla pamięci, usiłowanie wybudowania ruchomego, multimedialnego gmachu wspomnień. Inspiracje do powstania przedstawienia są tak różne, jak rejestracje spektaklu „Wielopole, Wielopole” Tadeusza Kantora, oryginalne teczki z Instytutu Pamięci Narodowej dotyczące losów bydgoskiej rodziny Larsa Jana, „Hamlet” Williama Szekspira, „Czekając na Godota” Samuela Becketta, a także sprawa Edwarda Snowdena i ustawa o „prawie do bycia zapomnianym”. To najbardziej osobisty, intymny, kameralny ze wszystkich dotychczasowych projektów Larsa Jana. I najważniejszy.

 

Więcej: https://www.facebook.com/events/403009500158386/

_

„Ja nie jestem ani zbawcą teatru, ani reformatorem świata, ani w ogóle. Ja po prostu robię swoją robotę, swoją pracę i swoją twórczość. Metodę, którą wymyślam, to na własny użytek, na własny, a nie na użytek społeczeństwa” – mówił w 1989 roku Tadeusz Kantor. A jednak po jego śmierci próbowano sformułować, skodyfikować i opisać uniwersalną „metodę Kantora”. Noel Witts, autor poświęconej krakowskiemu artyście monografii opublikowanej w serii Routledge Performance Practitioners, proponuje nawet szereg ćwiczeń (na wzór tych stosowanych przez Meyerholda czy Grotowskiego), by osiągnąć efekty podobne do tych, jakie wypracowano w teatrze Cricot 2. Trudno sobie wyobrazić, by podążanie tą drogą mogło doprowadzić do powstania jakiegokolwiek wartościowego dzieła sztuki.

A jednak wpływ Kantora na rozwój sztuk performatywnych na całym świecie jest ogromny i niepodważalny. Umieszczając twórcę Umarłej klasy pośrodku trójcy pionierów teatru postdramatycznego (obok Roberta Wilsona i Klausa-Michaela Grübera), wybitny niemiecki teatrolog Hans-Thies Lehmann nie tylko zwraca uwagę na cechy szczególne jego twórczości, idealnie odpowiadające definicji teatru postdramatycznego, ale także podkreśla ważną rolę artysty w procesie przeprowadzania „aksamitnej rewolucji”, która wkrótce miała otworzyć drzwi europejskich teatrów repertuarowych dla nowego, zrodzonego bardziej z ducha obrazów i muzyki niż słowa teatru.

Na inspiracje i chęć wejścia w dialog z dorobkiem Tadeusza Kantora powoływało się bardzo wielu wybitnych artystów, zarówno z obszaru sztuk wizualnych i filmu, jak tańca i, przede wszystkim, teatru.

Trudno też pominąć fakt, że Tadeusz Kantor to bardzo rzadki we współczesnym teatrze przykład artysty totalnego, Artysty Teatru w sensie określonym przez Edwarda Gordona Craiga. Nie tylko reżyser, ale dramatopisarz, dramaturg, scenograf, kostiumograf, reżyser światła, autor oprawy muzycznej, performer, a zarazem znawca historii teatru i sztuki, kronikarz i archiwista własnej twórczości oraz – co szczególnie inspirujące i znamienne – twórca manifestów. A przy tym artysta, który nie wychował następców w ścisłym tego słowa znaczeniu, nie miał uczniów, nie stworzył „metody”, „szkoły”, nie prowadził warsztatów, nie zostawił po sobie zestawów ćwiczeń, podręczników. Oraz, co bardzo istotne, ktoś spoza mainstreamu teatru repertuarowego, w kontrze wobec tego, co klasyczne, ktoś anty-kanoniczny – to znaczy ktoś, przeciwko komu młodsze pokolenie się nie buntuje, lecz uważa za „swojego”. Wybitny przedstawiciel alternatywy wobec tego wszystkiego, co w teatrze banalne, skostniałe, skomercjalizowane, martwe.

Cykl spotkań „Gra z Kantorem” poświęcony będzie prezentacji dorobku wybitnych zagranicznych reżyserów, którzy przyznają się do inspiracji krakowskim artystą. I którzy podchodzą do jego dorobku tak, jak Kantor podchodził do dramatów Witkacego: nie wystawiał ich słowo po słowie, nie grał Witkacego, tylko grał z Witkacym. Tak, jak gra się w karty albo szachy z mądrym, trudnym przeciwnikiem.

Anna Róża Burzyńska