Gra z Kantorem – projekcje spektakli

Na chęć wejścia w dialog z dorobkiem Tadeusza Kantora powoływało się bardzo wielu wybitnych artystów, zarówno z obszaru sztuk wizualnych i filmu, jak tańca i, przede wszystkim, teatru. Zapraszamy na cykl spotkań „Gra z Kantorem” poświęcony prezentacji dorobku wybitnych zagranicznych reżyserów, którzy przyznają się do inspiracji krakowskim artystą.

Najbliższy pokaz: 28 stycznia, godz. 18:30

Wstęp wolny

W trakcie spektaklu Needcompany The Blind Poet Jan Lauwers – założyciel grupy, reżyser, scenograf i twórca scenariusza przedstawienia – siedzi w pierwszym rzędzie, tuż przy brzegu sceny. Z napiętą uwagą śledzi działania aktorów, tworzących jego artystyczną (i nie tylko) rodzinę, słucha powikłanych historii ich oraz ich przodków, które korzeniami sięgają kilkunastu krain położonych na kilku kontynentach (od Indonezji poprzez Tunezję po Stany Zjednoczone Ameryki), a w wyniku zawirowań dwudziestowiecznej historii przecięły się we Flandrii. Lauwers dodaje wykonawcom odwagi, wstaje w szczególnie przejmujących momentach, pokrzykuje, czasami wchodzi z nimi i publicznością w dialog. Inscenizator, dyrygent, szaman, będący zarazem kreatorem świata przedstawionego na scenie i jego najważniejszym widzem-świadkiem… Skojarzenie z Tadeuszem Kantorem nie jest przypadkowe.

Jan Lauwers podkreśla, że nigdy nie spotkał osobiście Tadeusza Kantora ani nie prześledził uważnie całości jego dorobku, a jednak bardzo go szanuje i czuje, że istnieje pomiędzy nimi „jakieś połączenie”, głównie ze względu na fakt, że obaj wywodzą się ze sztuk wizualnych, a do teatru weszli niejako bocznymi drzwiami, nie spodziewając się, że reżyseria stanie się ich głównym zajęciem. W obu przypadkach zaowocowało to skrajnie oryginalną, rozpoznawalną od pierwszych minut spektakli estetyką, teatrem tyleż autorskim, bo tworzonym przez charyzmatycznego, wszechstronnego lidera, co celebrującym indywidualność każdego z wykonawców – nie uniwersalnych i elastycznych „aktorów do wszystkiego”, ale samodzielnych, wyrazistych, często wręcz ekscentrycznych artystów, którym scena umożliwia spotkanie ponad wszelkimi podziałami i schematami.

_

„Ja nie jestem ani zbawcą teatru, ani reformatorem świata, ani w ogóle. Ja po prostu robię swoją robotę, swoją pracę i swoją twórczość. Metodę, którą wymyślam, to na własny użytek, na własny, a nie na użytek społeczeństwa” – mówił w 1989 roku Tadeusz Kantor. A jednak po jego śmierci próbowano sformułować, skodyfikować i opisać uniwersalną „metodę Kantora”. Noel Witts, autor poświęconej krakowskiemu artyście monografii opublikowanej w serii Routledge Performance Practitioners, proponuje nawet szereg ćwiczeń (na wzór tych stosowanych przez Meyerholda czy Grotowskiego), by osiągnąć efekty podobne do tych, jakie wypracowano w teatrze Cricot 2. Trudno sobie wyobrazić, by podążanie tą drogą mogło doprowadzić do powstania jakiegokolwiek wartościowego dzieła sztuki.

A jednak wpływ Kantora na rozwój sztuk performatywnych na całym świecie jest ogromny i niepodważalny. Umieszczając twórcę Umarłej klasy pośrodku trójcy pionierów teatru postdramatycznego (obok Roberta Wilsona i Klausa-Michaela Grübera), wybitny niemiecki teatrolog Hans-Thies Lehmann nie tylko zwraca uwagę na cechy szczególne jego twórczości, idealnie odpowiadające definicji teatru postdramatycznego, ale także podkreśla ważną rolę artysty w procesie przeprowadzania „aksamitnej rewolucji”, która wkrótce miała otworzyć drzwi europejskich teatrów repertuarowych dla nowego, zrodzonego bardziej z ducha obrazów i muzyki niż słowa teatru.

Na inspiracje i chęć wejścia w dialog z dorobkiem Tadeusza Kantora powoływało się bardzo wielu wybitnych artystów, zarówno z obszaru sztuk wizualnych i filmu, jak tańca i, przede wszystkim, teatru.

Trudno też pominąć fakt, że Tadeusz Kantor to bardzo rzadki we współczesnym teatrze przykład artysty totalnego, Artysty Teatru w sensie określonym przez Edwarda Gordona Craiga. Nie tylko reżyser, ale dramatopisarz, dramaturg, scenograf, kostiumograf, reżyser światła, autor oprawy muzycznej, performer, a zarazem znawca historii teatru i sztuki, kronikarz i archiwista własnej twórczości oraz – co szczególnie inspirujące i znamienne – twórca manifestów. A przy tym artysta, który nie wychował następców w ścisłym tego słowa znaczeniu, nie miał uczniów, nie stworzył „metody”, „szkoły”, nie prowadził warsztatów, nie zostawił po sobie zestawów ćwiczeń, podręczników. Oraz, co bardzo istotne, ktoś spoza mainstreamu teatru repertuarowego, w kontrze wobec tego, co klasyczne, ktoś anty-kanoniczny – to znaczy ktoś, przeciwko komu młodsze pokolenie się nie buntuje, lecz uważa za „swojego”. Wybitny przedstawiciel alternatywy wobec tego wszystkiego, co w teatrze banalne, skostniałe, skomercjalizowane, martwe.

Cykl spotkań „Gra z Kantorem” poświęcony będzie prezentacji dorobku wybitnych zagranicznych reżyserów, którzy przyznają się do inspiracji krakowskim artystą. I którzy podchodzą do jego dorobku tak, jak Kantor podchodził do dramatów Witkacego: nie wystawiał ich słowo po słowie, nie grał Witkacego, tylko grał z Witkacym. Tak, jak gra się w karty albo szachy z mądrym, trudnym przeciwnikiem.

Anna Róża Burzyńska