Gra z Kantorem – projekcje spektakli

Na chęć wejścia w dialog z dorobkiem Tadeusza Kantora powoływało się bardzo wielu wybitnych artystów, zarówno z obszaru sztuk wizualnych i filmu, jak tańca i, przede wszystkim, teatru. Zapraszamy na cykl spotkań „Gra z Kantorem” poświęcony prezentacji dorobku wybitnych zagranicznych reżyserów, którzy przyznają się do inspiracji krakowskim artystą.

Najbliższy pokaz: 28 maja, godz. 18:30

Les Philosophes, reż. Josef Nadj, czas trwania: 115 minut

W prywatnej mitologii tancerza, choreografa, scenografa, reżysera, ale też fotografika i artysty wizualnego Josefa Nadja (urodzonego w byłej Jugosławii w węgierskiej rodzinie jako Nagy József) specjalne miejsce zajmuje serbskie miasteczko Kanjiža. W alternatywnym świecie Mitteleuropy, z Kanjižy do Schulzowskiego Drohobycza i Kantorowskiego Wielopola jest bardzo blisko: we wszystkich tych trzech miejscowościach chudzi, bladzi, ubrani w znoszone, czarne garnitury i wymięte kapelusze mężczyźni szukają zaginionej Księgi, wsłuchują się w ucichłe różnojęzyczne śpiewy i wpatrują w pożółkłe rodzinne fotografie.

Pracujący dziś głównie we Francji Nadj nazywany jest przez krytyków „brakującym ogniwem pomiędzy Tadeuszem Kantorem a Piną Bausch”. Wprawdzie posługuje się głównie językiem ciała (czerpiąc z tradycji Ausdruckstanz, tańca współczesnego, pantomimy, body art), jednak swoją twórczość określa jako teatr dramatyczny: jako inspirację traktuje głównie teksty literackie, fotografie i dzieła filmowe, wykorzystuje na scenie tak różne środki, jak animacja lalek czy rzeźbienie w glinie. Proces prób prowadzi u niego zawsze od szukania w tekście literackim przedmiotów-odprysków świata rzeczywistego, poprzez gromadzenie tych przedmiotów na scenie, po etap zamieszkiwania, „zagnieżdżania się” tancerzy w stworzonym w teatrze uniwersum i inicjowanie w jego przestrzeni konkretnych działań. Spektakle Nadja to podróż, do której zaprasza widzów. Ich ubrani na czarno bohaterowie z walizkami w rękach wędrują do źródeł pamięci, historii i tożsamości po to, by móc aktywnie przepracować traumy i znaleźć sposób na to, by – nie zapominając o przeszłości – twórczo zdefiniować teraźniejszość i przyszłość.

 

Więcej: https://www.facebook.com/events/403009500158386/

_

„Ja nie jestem ani zbawcą teatru, ani reformatorem świata, ani w ogóle. Ja po prostu robię swoją robotę, swoją pracę i swoją twórczość. Metodę, którą wymyślam, to na własny użytek, na własny, a nie na użytek społeczeństwa” – mówił w 1989 roku Tadeusz Kantor. A jednak po jego śmierci próbowano sformułować, skodyfikować i opisać uniwersalną „metodę Kantora”. Noel Witts, autor poświęconej krakowskiemu artyście monografii opublikowanej w serii Routledge Performance Practitioners, proponuje nawet szereg ćwiczeń (na wzór tych stosowanych przez Meyerholda czy Grotowskiego), by osiągnąć efekty podobne do tych, jakie wypracowano w teatrze Cricot 2. Trudno sobie wyobrazić, by podążanie tą drogą mogło doprowadzić do powstania jakiegokolwiek wartościowego dzieła sztuki.

A jednak wpływ Kantora na rozwój sztuk performatywnych na całym świecie jest ogromny i niepodważalny. Umieszczając twórcę Umarłej klasy pośrodku trójcy pionierów teatru postdramatycznego (obok Roberta Wilsona i Klausa-Michaela Grübera), wybitny niemiecki teatrolog Hans-Thies Lehmann nie tylko zwraca uwagę na cechy szczególne jego twórczości, idealnie odpowiadające definicji teatru postdramatycznego, ale także podkreśla ważną rolę artysty w procesie przeprowadzania „aksamitnej rewolucji”, która wkrótce miała otworzyć drzwi europejskich teatrów repertuarowych dla nowego, zrodzonego bardziej z ducha obrazów i muzyki niż słowa teatru.

Na inspiracje i chęć wejścia w dialog z dorobkiem Tadeusza Kantora powoływało się bardzo wielu wybitnych artystów, zarówno z obszaru sztuk wizualnych i filmu, jak tańca i, przede wszystkim, teatru.

Trudno też pominąć fakt, że Tadeusz Kantor to bardzo rzadki we współczesnym teatrze przykład artysty totalnego, Artysty Teatru w sensie określonym przez Edwarda Gordona Craiga. Nie tylko reżyser, ale dramatopisarz, dramaturg, scenograf, kostiumograf, reżyser światła, autor oprawy muzycznej, performer, a zarazem znawca historii teatru i sztuki, kronikarz i archiwista własnej twórczości oraz – co szczególnie inspirujące i znamienne – twórca manifestów. A przy tym artysta, który nie wychował następców w ścisłym tego słowa znaczeniu, nie miał uczniów, nie stworzył „metody”, „szkoły”, nie prowadził warsztatów, nie zostawił po sobie zestawów ćwiczeń, podręczników. Oraz, co bardzo istotne, ktoś spoza mainstreamu teatru repertuarowego, w kontrze wobec tego, co klasyczne, ktoś anty-kanoniczny – to znaczy ktoś, przeciwko komu młodsze pokolenie się nie buntuje, lecz uważa za „swojego”. Wybitny przedstawiciel alternatywy wobec tego wszystkiego, co w teatrze banalne, skostniałe, skomercjalizowane, martwe.

Cykl spotkań „Gra z Kantorem” poświęcony będzie prezentacji dorobku wybitnych zagranicznych reżyserów, którzy przyznają się do inspiracji krakowskim artystą. I którzy podchodzą do jego dorobku tak, jak Kantor podchodził do dramatów Witkacego: nie wystawiał ich słowo po słowie, nie grał Witkacego, tylko grał z Witkacym. Tak, jak gra się w karty albo szachy z mądrym, trudnym przeciwnikiem.

Anna Róża Burzyńska