Gra z Kantorem – projekcje spektakli

Na chęć wejścia w dialog z dorobkiem Tadeusza Kantora powoływało się bardzo wielu wybitnych artystów, zarówno z obszaru sztuk wizualnych i filmu, jak tańca i, przede wszystkim, teatru. Zapraszamy na cykl spotkań „Gra z Kantorem” poświęcony prezentacji dorobku wybitnych zagranicznych reżyserów, którzy przyznają się do inspiracji krakowskim artystą.

Najbliższy pokaz: 30 lipca, godz. 18:30

Zetknięcie z Teatrem Śmierci stało się inicjacyjnym doświadczeniem dla Luka Percevala – flamandzkiego aktora i reżysera, który po obejrzeniu Umarłej klasy, Wielopola, Wielopola i Dziś są moje urodziny głęboko zainteresował się polskim artystą. Perceval mówi wprost o swojej fascynacji Teatrem Cricot 2: „I u Szekspira, i u Kantora znajdziemy myśl, która stanowi o nieśmiertelności sztuki, że nasze życie jest procesem ciągłej utraty. Taki jest jego właściwy sens. Nie ma żadnego zbawienia, propagowanego przez religię, nie ma uwolnienia od cierpień – wszystko to są ludzkie pomysły, które nie dają żadnej gwarancji i opierają się na wierze, będącej również tylko konstruktem. Piękno w teatrze polega na tym, że pozbawia on nas tej wiary i mówi: wszystko wiedzie ku nicości. Szekspir w Królu Learze pisze: «from nothing to nothing»”

Perceval wystawiając Wujaszka Wanię Antoniego Czechowa (2003) zrezygnował z wszystkiego, co mogłoby jego bohaterów wiązać z życiem i dawać im nadzieję – przykuwa aktorów do krzeseł, z których bezskutecznie próbują się poderwać, wyrzucając z siebie porwane strzępy Czechowowskich dialogów i wykonując puste, powtarzalne gesty. Akt siedzenia jest radykalnym gestem niegrania, niedziałania; aktem bycia sprowadzonego do jego najbardziej materialnego wymiaru.

Wujaszek Wania Percevala to właściwe „wspomnienie o Wujaszku Wani”, próba przywołania na scenie jakiejś historii, pewnego mitu. Spektakle Flamanda pokazują życie zmierzające nieuniknienie ku zamieraniu, ku śmierci. Ruch ten spowalniają rytuały, celebracja drobnych elementów egzystencji. Wraz ze scenografkami (Katrin Brack i Annette Kurz) przedstawia świat i teatr w ruinie, po katastrofie, ogołocony z sensu i zaludniony przez ludzi, którzy mają świadomość swojej klęski.

Podobnie jak jego polski mistrz, Luk Perceval konsekwentnie archiwizuje swój teatr – inspiracje, przebieg prób, spektakle. Jego wirtualne archiwum można znaleźć pod adresem www.lukperceval.info

 

Więcej: https://www.facebook.com/events/403009500158386/

_

„Ja nie jestem ani zbawcą teatru, ani reformatorem świata, ani w ogóle. Ja po prostu robię swoją robotę, swoją pracę i swoją twórczość. Metodę, którą wymyślam, to na własny użytek, na własny, a nie na użytek społeczeństwa” – mówił w 1989 roku Tadeusz Kantor. A jednak po jego śmierci próbowano sformułować, skodyfikować i opisać uniwersalną „metodę Kantora”. Noel Witts, autor poświęconej krakowskiemu artyście monografii opublikowanej w serii Routledge Performance Practitioners, proponuje nawet szereg ćwiczeń (na wzór tych stosowanych przez Meyerholda czy Grotowskiego), by osiągnąć efekty podobne do tych, jakie wypracowano w teatrze Cricot 2. Trudno sobie wyobrazić, by podążanie tą drogą mogło doprowadzić do powstania jakiegokolwiek wartościowego dzieła sztuki.

A jednak wpływ Kantora na rozwój sztuk performatywnych na całym świecie jest ogromny i niepodważalny. Umieszczając twórcę Umarłej klasy pośrodku trójcy pionierów teatru postdramatycznego (obok Roberta Wilsona i Klausa-Michaela Grübera), wybitny niemiecki teatrolog Hans-Thies Lehmann nie tylko zwraca uwagę na cechy szczególne jego twórczości, idealnie odpowiadające definicji teatru postdramatycznego, ale także podkreśla ważną rolę artysty w procesie przeprowadzania „aksamitnej rewolucji”, która wkrótce miała otworzyć drzwi europejskich teatrów repertuarowych dla nowego, zrodzonego bardziej z ducha obrazów i muzyki niż słowa teatru.

Na inspiracje i chęć wejścia w dialog z dorobkiem Tadeusza Kantora powoływało się bardzo wielu wybitnych artystów, zarówno z obszaru sztuk wizualnych i filmu, jak tańca i, przede wszystkim, teatru.

Trudno też pominąć fakt, że Tadeusz Kantor to bardzo rzadki we współczesnym teatrze przykład artysty totalnego, Artysty Teatru w sensie określonym przez Edwarda Gordona Craiga. Nie tylko reżyser, ale dramatopisarz, dramaturg, scenograf, kostiumograf, reżyser światła, autor oprawy muzycznej, performer, a zarazem znawca historii teatru i sztuki, kronikarz i archiwista własnej twórczości oraz – co szczególnie inspirujące i znamienne – twórca manifestów. A przy tym artysta, który nie wychował następców w ścisłym tego słowa znaczeniu, nie miał uczniów, nie stworzył „metody”, „szkoły”, nie prowadził warsztatów, nie zostawił po sobie zestawów ćwiczeń, podręczników. Oraz, co bardzo istotne, ktoś spoza mainstreamu teatru repertuarowego, w kontrze wobec tego, co klasyczne, ktoś anty-kanoniczny – to znaczy ktoś, przeciwko komu młodsze pokolenie się nie buntuje, lecz uważa za „swojego”. Wybitny przedstawiciel alternatywy wobec tego wszystkiego, co w teatrze banalne, skostniałe, skomercjalizowane, martwe.

Cykl spotkań „Gra z Kantorem” poświęcony będzie prezentacji dorobku wybitnych zagranicznych reżyserów, którzy przyznają się do inspiracji krakowskim artystą. I którzy podchodzą do jego dorobku tak, jak Kantor podchodził do dramatów Witkacego: nie wystawiał ich słowo po słowie, nie grał Witkacego, tylko grał z Witkacym. Tak, jak gra się w karty albo szachy z mądrym, trudnym przeciwnikiem.

Anna Róża Burzyńska