modules/cric/cric.php CRICOTEKA - Różne - Ośrodek dokumentacji sztuki Tadeusza Kantora
News Cricoteka

Działalność Cricoteki w roku 2008

1.  Wystawa Jacka Marii Stokłosy „Biblioteka”
12 – 25 czerwca 2008
   
Image

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Fot. J. M. Stokłosa.

 

Te najważniejsze książki stoją w mojej bibliotece na podorędziu. Powstały dawno temu, w 1974 roku, gdy były potrzebna do Zapamiętywania. Potrzebowaliśmy dużo książek - nie-książek, wypełnionych treścią służącą tylko do zapamiętania. Ta twórcza funkcja tchnęła w zmęczone tomy nowego ducha i tak zaczęła się ich historia. Początkowo było ich dużo. Zalegały wokół ścian Galerii Foksal, potem stopniowo wykruszały się. W spektaklu "Umarła klasa" Tadeusza Kantora zagrały swą największą rolę. Pomimo setek przedstawień ich obraz był niewzruszony, ale fizycznie obumierały, odchodziły. Znowu zajaśniały pełnym blaskiem, gdy użyłem je w instalacji Silver Shadow w roku 1994. Rozświetliły swoimi odbiciami przestrzeń Starmach Gallery, ale były to już niedobitki. Niedawno ponownie wskrzeszone w krakowskim Muzeum Narodowym, gdy z braćmi próbowaliśmy z ich kart zapamiętać jak najwięcej. Z mizernym wynikiem, w porównaniu do obszarów zapamiętanych dziesiątki lat temu. Stoją, a może raczej unoszą się w mojej bibliotece? Są w nich opisane biblijne szałasy. matematyczne wzory. Perypetie skrzydlatego Ikara. Stalowe burty austro-węgierskich krążowników. Prawdziwa historia Shakespeare'a. Dzieje świata i człowieka. Wszystko w nich jest zapisane. Ile z tego potrafię odczytać, zależy tylko ode mnie.
[Jacek M. Stokłosa]


 

2. Wystawa Janiny Kraupe - „Aury i kontrasty”
24 września - 14 października 2008


[…] Janina Kraupe, współzałożycielka i długoletnia członkini Grupy Krakowskiej, pokazała swoje nowe prace. Trzon wystawy stanowią „Aury”; wizualizacja tego, co nieuchwytne, niematerialne. Środki po jakie sięgnęła artystka – akwarela na delikatnym, półprzeźroczystym jedwabiu – nadają jej wypowiedzi wymiar niezwykły nawet w jej malarstwie, gdzie od lat łączy światło i barwę na różne sposoby, a zawsze po mistrzowsku. Dopełniające wystawę „Kontrasty” to – wedle słów autorki – spotkanie tego, co idzie do nas od nocy z tym, co niesie jasność, światło. Znaki Janiny Kraupe prowadza nas również w stronę tego, co w poezji jest poza słowami, nie wyrażone, a przecież stanowiące o jej istocie.[…] Mamy w Krzysztoforach – legendarnej siedzibie Grupy Krakowskiej – piękna i mądra wystawę. […]
(AN), Dziennik Polski, 25 września 2008
Wystawie towarzyszyła publikacja Janina Kraupe - „Notatki z podróży”.

 

3. ”Maria Jarema. Projekty i szkice (gwasze, rysunki, akwarele) 1933-1948” - pokaz prac Marii Jaremy w setną rocznicę urodzin
26 – 27 listopada 2008

 


Kraków. Nieznane prace Jaremianki w galerii Krzysztofory

W tym roku minęło 100 lat od urodzin i 50 lat od śmierci Marii Jaremianki, wybitnej postaci polskiej awangardy lat międzywojennych i powojennych.
W Krzysztoforach - legendarnej galerii Grupy Krakowskiej - otwarto wczoraj pokaz gwaszy, akwareli, rysunków i szkiców Marii Jaremianki z lat 1933-1948. Prace te, udostępnione przez syna artystki, Aleksandra Filipowicza, nie były dotąd wystawiane ani reprodukowane. Niestety, oglądać je możemy bardzo krótko: jeszcze tylko dziś.
Wczorajszy wieczór otwierający pokaz był pełen wspomnień o Jaremiance. Wspominał artystkę jej syn, w prywatnych rozmowach mówili o niej młodsi koledzy z Grupy Krakowskiej, której była współzałożycielką.
Pokaz trwa krótko. Daleko dłuższe życie będzie miała publikacja "Zielone lata. Maria Jarema 1908-1948", wydana przez Cricotekę. Książka zwierająca wspomnienia o Jaremiance, o działającym w latach 1933-1939 Teatrze Artystów Cricot, o czasie awangardy, miała wczoraj w Krzysztoforach swoją pierwszą promocję.
Warto przy tej okazji przypomnieć, że nieco wcześniej staraniem Muzeum Narodowego w Krakowie został wydany album poświęcony Jaremiance.
"Nieznane prace Jaremianki w galerii Krzysztofory"
(an)
Dziennik Polski nr 277 online
27-11-2008

 


4. „Panoramiczny Happening Morski. Nieznane fotografie Wacława Janickiego i Józefa Piątkowskiego”
5 – 6 grudnia 2008

 

Image 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Panoramiczny Happening Morski – Tratwa Meduzy (Jerzy Bereś montujący maszt); autor fot. nieznany.

 

Kraków. W Krzysztoforach o happeningu Kantora


Sztuka Tadeusza Kantora jest dobrze udokumentowana, co nie znaczy, że nie pojawiają się nieznane dotąd akcenty.
Panoramiczny happening morski, wydarzenie istotne w Kantorowskim dorobku i obrosłe legendą, jest tematem krótkiego, otwartego wczoraj, przygotowanego przez Cricotekę, pokazu w krakowskiej galerii Krzysztofory. Na pokaz składają się po raz pierwszy pokazywane, nieznane dotąd szerzej fotografie Wacława Janickiego i Józefa Piątkowskiego. Czarno-białe fotografie zostały wykonane w sierpniu 1967 r. na skrawku plaży w Łazach, gdzie Kantor zrealizował happening, którego koncepcja powstała podczas sierpniowego V Pleneru Osieckiego.
Fotografie Janickiego i Piątkowskiego pozwalają nam dotknąć czasu, a przede wszystkim znacznie uzupełniają wiedzę o wydarzeniu sygnalizowanym najczęściej tylko jednym zdjęciem dyrygującego falami morskimi.
Pokaz potrwa tylko dziś (od godz. 11 do 17), ale Cricoteka wydała z tej okazji książkę, w której Michał Rogalski, wspólnie z Jerzym Beresiem i Stefanią Zajkowską-Skupień rekonstruuje wydarzenie. Józef Chrobak, współredaktor tej publikacji, odgraża się, że to dopiero I tom...
"Wokół happeningu Kantora"
(an)
Gazeta Wyborcza - Kraków nr 285 online
06-12-2008


 

Image

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

5. „Wystawa Grupy Krakowskiej”
15 – 23 grudnia 2008

 

Wczoraj ożyły legendarne Krzysztofory

W galerii Starmacha trwa jeszcze jubileuszowa prezentacja "Wokół pierwszej wystawy Grupy Krakowskiej - 50 lat później", a w legendarnych Krzysztoforach otwarto wczoraj wystawę Grupy Krakowskiej obecnej, z roku 2008.

Warto na początek wymienić nazwiska. Wystawiają: Jerzy Bereś (prezes Grupy Krakowskiej), Janina Kraupe, Karol Pustelnik, Jerzy Kałucki, Maria Stangret, Jerzy Nowosielski, Jan Pamuła, Marek Piasecki, Janusz Tarabuła, Danuta Urbanowicz, Witold Urbanowicz, Jerzy Wroński, Marian Warzecha, Jan Tarasin, Zbigniew Warpechowski. Nie wszyscy pokazali prace nowe; niektórzy z wystawiających już nie tworzą, złożeni chorobą. Oczywiście, oglądaliśmy w Krzysztoforach, w kolejnych latach właściwie wszystkie najważniejsze obrazy Jerzego Nowosielskiego, na obecnej wystawie reprezentowanego jednym rysunkiem - ale jest to wciąż Nowosielski, rozpoznawalny i satysfakcjonujący nawet wymagających widzów.

Odnosi się to do całej wystawy; wędrując po krzysztoforskiej galerii, ani na moment nie tracimy wrażenia, że oglądamy prace artystów wybitnych, wymagających od siebie i od sztuki. Są różni - bo Grupa Krakowska zawsze taka była, od figuracji do abstrakcji, ze wszystkimi przymiotnikami, w każdej rzeczywistości złożona z ludzi wolnych.

Prace pokazane na wystawie nie zawsze są świeżej daty. Do nowych niewątpliwie należą "Kartki z zeszytu" Marii Stangret-Kantor (2008), "Ognie astralne" Janiny Kraupe (2008), również z 2008 r. "Obiekt geometryczny" Jana Pamuły, praca Jerzego Wrońskiego z 2007 r. i z tegoż roku obraz Witolda Urbanowicza, z roku 2006 piękny obraz Danuty Urbanowicz, z 2005 "Emaus" zbyt rzadko oglądanego Janusza Tarabuły. Autorzy nowych bądź względnie nowych prac sumują swoje doświadczenia z całej twórczej drogi, czasem w stronę syntezy, niekiedy nowych dokonań.

Wciąż potyka się z rzeczywistością Jerzy Bereś. "Ołtarz Demokracji" jest niby zwycięski, ale gorzki. Dlaczego? Zobaczmy, odczytajmy znaki i symbole, albo zadajmy sobie samym parę fundamentalnych pytań...

Na wernisażu miała mieć swoją premierę kolejna publikacja książkowa Cricoteki, "Grupa Krakowska. Dokumenty i materiały z lat 1932 - 2008"; po raz pierwszy Cricoteka, w tym roku szalejąca wydawniczo, nie zdążyła. Książka będzie za tydzień, ale warto poczekać. Otrzymaliśmy natomiast wczoraj inny, zupełnie nowy tom: "Cricot 2, lata 50. Tadeusz Kantor i początki Teatru Cricot 2 1955-1958", z tekstami merytorycznymi Jana Güntnera, Leopolda R. Nowaka, Piotra Krakowskiego, dopełnionymi fragmentami tekstów scenicznych Kazimierza Mikulskiego oraz Andrzeja Bursy i Jana Güntnera i kalendarium opracowanym przez Józefa Chrobaka.

Legendarna galeria Krzysztofory ożyła wczoraj. Ożyły też pytania o jej przyszłość. Cricoteka - instytucja powołana do badania i opracowywania twórczości Tadeusza Kantora przyjęła pod swoje skrzydła galerię i - poniekąd - Grupę. Ale Cricoteka wyprowadzi się z Krzysztoforow. Z odpowiedzią na pytanie, co stanie się z galerią, którą Grupa Krakowska otrzymała przed pół wiekiem, która wyremontowała i podniosła do rangi miejsca wpisanego w historię sztuki polskiej XX wieku, jakoś nikt się nie kwapi. Grupa Krakowska nigdy nie dostała formalnego przydziału ani prawa własności. Co dalej?

(an), Dziennik Polski, 16 grudnia 2008

 

Oprac. Jolanta Kunowska