Nigdy tu już nie powrócę, 1988 – Ja realny c.d.

Scena pierwszej wersji spektaklu Niezwykły ślub. Wiadomo: Buda Jarmarczna Biskupi: Lesław i Wacław Janiccy  fot. A. Callari

Scena pierwszej wersji spektaklu Niezwykły ślub. Wiadomo: Buda Jarmarczna Biskupi: Lesław i Wacław Janiccy fot. A. Callari

Ja realny c.d.

„Czułem, że jest to spełnienie
mojej upartej myśli o powrocie
do czasu młodości,
czasu „chłopca”.
(Ile obrazów zrobiłem,
ciągle z tym wizerunkiem
„chłopca”).

Tam był mój dom.
Prawdziwy.
Będę umierał i nie przyznam się,
że jestem stary.

 

ś m i e r ć  i  m i ł o ś ć…

Scena spektaklu łódź Charona Scena zbiorowa fot. Jerzy Borowski

Scena spektaklu łódź Charona Scena zbiorowa fot. Jerzy Borowski

Przyszła chwila,
kiedy nie mogłem rozróżnić,
która jest która.
Obie mnie urzekały.
Przyszły noce,
bo noce były moją porą tworzenia,
przyszły noce, gdy śmierć
strzegła pilnie wejścia
do mojego Biednego
Pokoiku Wyobraźni.
Zrozumiałem, że nadszedł
czas zwycięstwa.
Niestety nie z tego świata.
Wejść na scenę –
już nie jako „strażnik” twierdzy,
do której broniłem wstępu  „g r z e”,
ale jako
realne „JA”,
nie potrzebujące gry,
przedstawiania,
udawania itp. …

Potrzebne mi były
dwie metody.
Jedna:
nie powiedzieć ani słowa,
pozostać milczącym i pustym
jak grób.
Tak mi doradzała śmierć.

Druga wynikała
z mojego przekonania
o reakcji widowni,
publiczności,
mówiąc szerzej: tzw. świata,
którego cynizm
nie ma równego.
Wiedziałem, że nie mogę spodziewać się
niczego innego jak
szyderstwa
i ośmieszenia.

Należało tę reakcję uprzedzić.
Mam w ręku
wszystkie środki.

Obojętność,
szyderstwo,
złośliwość świata
powierzam… aktorom,
żałosnym postaciom przeszłości.
Zrobią to lepiej i otwarcie.

Uczynić publicznym,
co w życiu indywiduum
było najskrytsze,
co zawiera w sobie
wartość najwyższą,
co dla „świata”
wydaje się śmiesznością,
czymś małym,
„biedą”.

Sztuka tę „biedę”
wydobywa na światło dzienne.
Niech rośnie.
I niech rządzi.

To jest rola sztuki.”

(program do spektaklu, Kraków 1990, s. 18-20)