Teatr marionetek

1939: Między świętą Abstrakcją a Ekskomunikowanym Symbolizmem

Trzy Służące Projekt do spektaklu, Kolekcja "A", Kraków fot. Cricotek

Trzy Służące Projekt do spektaklu, Kolekcja „A”, Kraków fot. Cricotek

„Historia  E F E M E R Y C Z N E G O  (i  M E C H A N I C Z N E G O)
T e a t r z y k u  L a l e k, który dał tylko jedno przedstawienie pod tytułem
Ś M I E R Ć   Tintagilesa Maeterlincka w roku 1938 w klubie studentów krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych.
Dyrektor Teatrzyku doszedł później widocznie do wniosku, że duże przeżycie może być tylko jednorazowe, bo drugiego przedstawienia już nie było. Mogły się również wyłonić inne nieprzewidziane trudności. Wszystko było bowiem wtedy jeszcze pełne tajemnicy, nienazwane, w oczekiwaniu nieskończonych i nieprzewidzianych rozwiązań.
Z Ł A   P R Z Y S Z Ł O Ś Ć, która nieco później nadeszła, musiała chyba już wtedy tkwić gdzieś w zarodku i w przeczuciu.
Bo oto  TRZY SŁUŻĄCE  z mrocznego zamku Maeterlincka zamieniły się w trzy bezduszne AUTOMATY, niosące ŚMIERĆ.
Za żelaznymi drzwiami płacze mały Tintagiles, którego już nic nie uratuje. Księżyc jest  B L A S Z A N Y  I  P R Z Y B I T Y  G W O Ź D Z I E M  do drewnianej ramy.
Sam Dyrektor  EFEMERYCZNEGO TEATRZYKU najwidoczniej jest szarpany wewnętrznymi SPRZECZNOŚCIAMI.
Czy należy to zapisać tylko na karb niedojrzałej młodości?
Kiedyś zakupił w antykwariacie małą  Ż Ó Ł T Ą  K S I Ą Ż E C Z K Ę. Nawet nie wie
w tym momencie , że jej bohaterzy rozproszyli się po całym świecie, ścigani przez głupią i zbrodniczą sforę ludzkich bestii.
Walter Gropius, Laszlo Moholy-Nagy, Oscar Schlemmer, Paul Klee…  Z trudem i uporem tłumaczył ich dziwne i urzekające teksty… metafizyczne abstractum, mechaniczna ekscentryczność, balet triadyczny, człowiek i maszyna, cyrk TRÓJKĄTY, KOŁA, WALCE, KUBY, DŹWIĘKI, KOLORY, FORMY SYMULTANICZNE, SYNOPTYCZNE, SYNAKUSTYCZNE,
w ekstazie radości, KONSTRUKCJI, świata BEZPRZEDMIOTOWEGO, czystego, WYZWOLONEGO, ABSTRAKCJI…”

(„Teatr Cricot 2. Informator 1987 – 1988”, Ośrodek Teatru Cricot 2 – CRICOTEKA, Kraków 1989, s. 67)

 

Tintagiles Projekt do spektaklu, Kolekcja "A", Kraków fot. Cricoteka

Tintagiles Projekt do spektaklu, Kolekcja „A”, Kraków fot. Cricoteka

„Dyrektor EFEMERYCZNEGO (i MECHANICZNEGO) TEATRZYKU 
L A L E K przywiązywał do tego zdaje się dużą wagę. Ale co zrobić z WIELKĄ TAJEMNICĄ małych dramacików Maeterlincka, z którymi się nie rozstawało, albo z UROKAMI rzuconymi przez Pana Wyspiańskiego, z WAWELEM, albo z rosnącym LĘKIEM strychów Kafki, czy wreszcie z zarośniętym łopuchami i pokrzywami ¦MIETNIKIEM Bruno Schulza?
Takie rozterki i konflikty zaprzątały wyobraźnię Dyrektora EFEMERYCZNEGO (i MECHANICZNEGO) TEATRZYKU  L A L E K, gdy w momentach tworzenia przebywał w łazience. To bowiem miejsce wybrał sobie za pracownię. Być może, krył się z tym, że spełnia pośledniejsze funkcje stolarza, krawca, tapicera czy rekwizytora. Możliwe, że zmuszała go do tego ciasność innych sąsiadujących pomieszczeń. To niewyjaśnione dziwactwo i niechęć do paradnych salonów pozostało mu jeszcze później.
A owe rozterki wewnętrzne i konflikty miały w niedługim czasie znaleźć swoją przeraźliwą odpowiedź i przemienić się w  I N N E. Bo tak zawsze bywa i tak być powinno. ” 

(Teatr Cricot 2. Informator 1987 – 1988″, Ośrodek Teatru Cricot 2 – CRICOTEKA, Kraków 1989, s. 67-68)