Ramona Nagabczyńska / pURe

Ramona Nagabczyńska
pURe

 

Nowy projekt Ramony Nagabczyńskiej podnosi temat naturalności ciała, przywołując koncepcję ur-materii Tadeusza Kantora. Ur-materia to byt poprzedzający iluzję, autonomiczna pre-egzystencja samej przestrzeni teatru. Ur-materia jest kluczem, którym choreografka bada przestrzeń własnego ciała. Pytanie o to, na ile jest to przestrzeń oswojona, a na ile obca, jest pytaniem o pierwotną relację – matrycę ruchu i znaczenie tańca.

Ciało, pomyślane jako prototyp kulturowej sceny, wymusza pytanie o dyscyplinę, która w alfabecie Kantora byłaby cechą manekina, pozorną martwicą powracającą natrętnie w jego sztuce. Idąc tym tropem choreografka wywraca na lewą stronę dotychczasowe pytanie o opresje, który poddawane jest ciało. Zamiast tego próbuje wskazać na żądania ciała, na jego sprawczość, zdolność do emancypacji i chęć ustanawiania własnego porządku.

Odwrócenie pytania o to, czego wymaga się od ciała na pytanie o to, czego ciało chce, z warstwy znaczeń przenosi je w sferę potrzeb, pragnień i wyobrażeń. Ciało roszczeniowe, wyeksponowane, paradoksalnie przesuwa się w stronę tego, co niewidoczne i przeczuwalne. Ur-materialna energia multiplikuje się: wypełnia przestrzeń sceny i przestrzeń organizmu, rozbraja fetyszyzm i animizm, przekracza funkcjonalność i symbolikę. Ciało w kompulsywnym procesie zyskuje formę niezależnego życia. Cielesność jawi się nie jako drzemiąca, wyciszona i podporządkowana siła, ale forma aktywności, która porządkuje całą resztę.

Umiejscowienie ciała tancerza na punkcie styku dyskursywnej kultury i intuicyjnej natury, rzuca nowe światło na funkcje i istotę tańca. Cielesność nie jest oczywistością, lecz wymaga ponownego odczytania. Kontekst ur-materii tasuje przynależące ciału kategorie szaleństwa, fizjologii i seksualności, wprowadza także problem pełni – a więc przekroczenia ciała. Solo pURe to cykl poddany rekompozycji, próba odpowiedzi na pytanie, czy istnieje i czym może być pierwotność dzisiaj.

 

Warstwa muzyczna spektaklu oparta jest o klasyczne Cztery pory roku Vivaldiego w interpretacji minimalisty Maxa Richtera.
Podziękowania dla Pawła Sakowicza i Mateusza Szymanówki, którzy są współautorami niektórych elementów znajdujących się w spektaklu.

 

  

Ramona Nagabczyńska – tancerka i choreografka pracująca na rynku polskim i międzynarodowym. Jako tancerka wystąpiła w najbardziej prestiżowych scenach i galeriach Europy. Od słynnej galerii Tate Modern w Londynie, po londyńskie Sadler’s Wells i Stadsschouwburg w Amsterdamie. Urodziła się w Toronto w Kanadzie w 1984 roku, a swoją edukację taneczną rozpoczęła w Państwowej Szkole Baletowej w Warszawie, po przeprowadzce do Polski w wieku 11 lat. Po zdobyciu dyplomu baletowego kontynuowała naukę na Wydziale Tańca Współczesnego w Hochschule für Musik und Darstellende Kunst we Frankfurcie nad Menem, a następnie w London Contemporary Dance School przy The Place w Londynie. Po ukończeniu edukacji tanecznej tańczyła dla Polskiego Teatru Tańca, Saju Hari, Fleur Darkin Company, Tom Dale Company, 30 Bird Productions, Carrie Cracknell i Lucy Guerin, Emmy Martin, Junk Ensemble, Davida Wampacha, Uli Sickle, Sjoerda Vreugdenhila, Marysi Stokłosy, Kayi Kołodziejczyk, Good Girl Killer, Pauliny Ołowskiej oraz Clod Ensemble, z którymi współpracuje od 2008 roku. W 2008 roku Ramona również zaczęła współtworzyć kolektyw Universal Law of Impermanence (U/LOI) założonego przez Kayę Kołodziejczyk. Pierwszą autorską produkcją Ramony było solo Man’s Best Friend z 2009 roku, które zrealizowała w ramach programu Solo Projekt organizowanego przez Stary Browar Nowy Taniec z Poznania. Do późniejszych prac należy instalacja wideo Turao/Dziw (2010) oraz spektakle New (Dis)Order (2012), Re//akumulacja (2012), czyli remiks Trishy Brown stworzony w ramach cyklu RE//MIX Komuny Warszawy oraz The way things dinge (2014), którego pierwsza odsłona zaprezentowana została jako performans muzealny w Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie. Na początku 2013 roku Ramona współzałożyła Centrum w Ruchu – zrzeszenie jedenastu warszawskich artystów tańca pracujących przy Wawerskim Centrum Kultury, które stało się jednym z najważniejszych zjawisk tanecznych w Polsce.