Wielopole Skrzyńskie

[Wielopole Skrzyńskie] małe typowe miasteczko na wschodzie, z dużym rynkiem i kilkoma nędznymi uliczkami. Na rynku stara kapliczka z jakimś świętym dla wiernych katolików, i studnia przy której – przeważnie przy pełni księżyca – odbywały się wesela żydowskie. Z jednej strony kościół, plebania i cmentarz – po drugiej stronie synagoga, ciasne uliczki żydowskie i również cmentarz, nieco inny. Obie strony żyły w zgodnej symbiozie. Ceremonie katolickie spektakularne, procesje, chorągwie, kolorowe stroje ludowe, chłopi. Po drugiej stronie rynku – tajemnicze obrzędy, fanatyczne pieśni i modły, czarne chałaty, lisie czapki, świeczniki, rabini. Miasteczko poza swoim codziennym życiem było skierowane ku wieczności. Oczywiście: lekarz, aptekarz, nauczyciel, proboszcz, komendant policji. Moda sprzed I wojny światowej. Wprost z rynku wychodziło się w pola, zboża, pagórki, potem lasy. Gdzieś bardzo daleko była kolej żelazna. Ojciec, nauczyciel szkoły – nie wrócił z wojny. Matka i nas dwoje – wychowywaliśmy się u brata babki, który był proboszczem. (…)

– Tadeusz Kantor, fragment życiorysu, ok. 1976, (w:) Tadeusz Kantor. Wędrówka, Cricoteka, Kraków 2000.

Wystawa „Tadeusz Kantor i Wielopole Skrzyńskie” (2013) 

 

Tadeusz Kantor, ok. 1920 r.